Ta strona używa cookies w celu świadczenia usług oraz obsługi statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej na temat cookies oraz możliwości ich wyłączenia znajdziesz w polityce prywatności.

X

Dziecko nadpobudliwe - część III


Zdrowe jelita i odporność


Błona śluzowa jelit odgrywa znaczącą rolę w systemie zdolności immunologicznej całego organizmu. W jelicie cienkim umieszczone są kępki Peyera – tkanka limfatyczna, której struktura i zadanie w organizmie są analogiczne ze strukturą i zadaniem węzłów chłonnych. Właśnie tam dochodzi do pierwszej specyficznej odpowiedzi organizmu na obce organizmowi antygeny, zawarte w pokarmie. Zetknięcie z antygenem prowadzi do uaktywnienia limfocytu typu B, tworzenia limfoblastu i następnie do specyficznej reakcji immunologicznej – do produkcji przeciwciał, konkretnie immunoglobuliny A. Te przeciwciała neutralizują szkodliwy wpływ antygenów i wytwarzają na ścianie jelit specjalne pokrycie ochronne, które kontroluje proces wchłaniania antygenu ze światła jelit.

Ta immunologiczna reakcja obronna z wytwarzaniem przeciwciał odbywa się na powierzchni błony śluzowej jelit praktycznie stale. Skutkiem jest tolerancja (obojętność) organizmu wobec większości alergenów pokarmowych, kiedy nienaruszona regulacja odpornościowa utrzymuje przebiegające reakcje immunologiczne w ramach ich ukierunkowania docelowego.
Uszkodzenie błony śluzowej jelit pod wpływem dysbiozy powoduje zakłócenie całego tego procesu. Makromolekuły antygenów pokarmowych otrzymują szansę przeniknięcia do układu chłonnego, a później (przez ductus thoracicus – przewód piersiowy chłonny) również do systemu krwionośnego. Chodzi przede wszystkim o dodatki spożywcze i istotne alergeny proteinowe obcego pochodzenia, które są zawarte w mleku i jajach. Nasila się napływ komórek odpornościowych oraz innych substancji biologicznie aktywnych i dochodzi do potęgowania reakcji patologicznych, podczas których uwalniają się lub aktywują bardzo czynne i agresywne substancje.

Właśnie te substancje wywołują później chorobliwe oddziaływania, często w miejscach bardzo oddalonych, na przykład, w mózgu. Mogą pojawiać się nie tylko oznaki hiperaktywności, lecz cały szereg innych schorzeń z istotnym składnikiem alergicznym: migreny, astma, nieżyt sienny, skórne wypryski alergiczne, wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz inne formy nadwrażliwości. Zmieniona reaktywność immunologiczna uszkodzonej błony śluzowej umożliwia łatwiejsze przenikanie bakterii, wirusów, grzybów, pierwotniaków, pasożytów lub również nieożywionych alergenów znajdujących się w pokarmie, ze wszystkimi negatywnymi skutkami.

Naruszenia zarządzania substancjami mineralnymi
Dobrze wiadomym jest, że podwyższone zapotrzebowanie na minerały, a więc i zwiększone ryzyko deficytu minerałowego mają kobiety ciężarne, dzieci i dorastająca młodzież. Niestety, nawet w dzisiejszych czasach możemy zauważyć, że znaczna część Czechów cierpi na deficyt minerałowy, tak jak gdyby należeli do jakiejś grupy ryzyka. Można powiedzieć, że długotrwały pobyt na naszej ziemi, ubogiej w cały szereg elementów chemicznych, jest w tym sensie czynnikiem ryzyka. Jeżeli oczywiście nie zaczniemy przed tym się bronić. Jak? Odpowiedź zawsze jest jednakowa i jest prawie że synonimem zdrowia – bronić się należy prawidłowym odżywianiem się.

Przemysłowe wytwarzanie skoncentrowanych,energetycznie bogatych pokarmów z wysoką zawartością cukru i tłuszczów zwierzęcych, intensywna uprawa rolnicza wyczerpująca zasoby gruntowe prowadzi do tego, że nasze jedzenie jest pozbawione bardzo ważnych substancji, niezbędnych do zdrowego odżywiania się. Wzrost niektórych chorób cywilizacyjnych można wytłumaczyć właśnie niedostatkiem pewnych substancji w pokarmie. Niektóre choroby skórne powstają przez niedobór cynku,
odnotowuje się wzrost cukrzycy z powodu niedoboru chromu, depresja wynika z niedostatku magnezu, nadciśnienie powstaje dlatego, że konsumujemy zbyt wiele sodu i za mało potasu, arterioskleroza i rak coraz częściej są związywane z niskim spożyciem manganu i selenu, co powoduje obniżenie odporności… Objawy hiperaktywności u dzieci wymagają dokładnej analizy jadłospisu dziecka w celu wyłączenia ewentualnego deficytu minerałów lub na odwrót obciążenia. Znaczenie i oddziaływanie poszczególnych minerałów i pierwiastków rozproszonych na stan układu nerwowego i całego organizmu odnajdziecie na stronach poświęconych odżywianiu hiperaktywnego dziecka.

Dziecko i stres
Cały szereg autorów uważa, że stres albo niezaspokojenie potrzeb dziecka są jedną z istotnych przyczyn hiperaktywności. Do poważnych stresów okresu dziecięcego należy zerwanie lub osłabienie więzi z osobą podstawową – matką lub osobą, która ją zastępuje. Równowagę wewnętrzną i stabilność dziecko może zyskać tylko wtedy, kiedy będzie odczuwało wsparcie i bezpieczeństwo od zewnątrz. Osoba, która z miłością opiekuje się niemowlęciem, daje mu poczucie bezpieczeństwa. Niemowlę uczy się ufać tej osobie, a później również ufać sobie, uczy się zdolności komunikacyjnych. Miłość rodziców, świadomość bezpieczeństwa i opieki kochających ludzi w dzieciństwie jest podstawą pewności siebie (poczucia własnej wartości) oraz zdolności przyjmowania i odwzajemniania miłości w wieku dojrzałym.

Z tego względu alarmujące jest wyraźne zmniejszenie ilości wspólnie spędzanego czasu w czeskich rodzinach. Dzieci już w wieku przedszkolnym uczą się pracować z komputerem, ale nie wolno zapominać, że dojrzewanie emocjonalne może przebiegać tylko w kontakcie z innymi ludźmi, przede wszystkim z tymi najbliższymi. Dlatego taki ważny jest kontakt uczuciowy z dzieckiem, życzliwość i współczucie (empatia). Empatia polega na tym, że rodzice pragną zrozumieć dziecko, współczuć mu, wspólnie przeżywać jego radość lub smutek. Poprzez fakt, że matka reaguje mimicznie i komentuje emocje dziecka, uczy go orientacji w jego własnych uczuciach. Dziecko uczy się tego, że każdy problem uczuciowy można nazwać i wytłumaczyć – po czym do jego rozwiązania i pokonania kryzysu pozostaje tylko mały kroczek.

Jeżeli dziecku z jakichkolwiek powodów brakuje poczucia bezpieczeństwa i atmosfery miłości, przeżywa to jako uraz (deprywację emocjonalną). Skutki tego urazu prowadzą do zaburzeń socjalizacji i mogą się objawiać w postaci niepokoju, agresywności, zmian w zachowaniu. Inaczej mówiąc, klimat emocjonalny w rodzinie ma wyraźny wpływ na wychowanie i rozwój dziecka. Jeżeli rodzice wspólnie z dziećmi przeżywają ważne wydarzenia życiowe, pomagają im pokonać przeszkody i niepowodzenia, troszczą się o zajęcia swoich dzieci, wtedy są większe szanse na osiągnięcie sukces w wychowaniu dziecka z zakłóceniami uwagi.

Szkodliwość częstego oglądania telewizji
Do tego wniosku doszło już kilka grup naukowców. Przemoc telewizyjna bezpośrednio modeluje agresywność u obserwatorów i może prowadzić do naśladowania i akceptowania przemocy jako sposobu rozstrzygania problemów we własnym życiu. Dzieci, które często oglądają programy telewizyjne, same są agresywniejsze częściej miewają zaburzenia w zachowaniu. Jeżeli dziecko jest hiperaktywne i problemowe, jest o wiele mniej odporne wobec oddziaływania telewizji i bardzo łatwo przejmuje stereotypy bezwzględnego, okrutnego i agresywnego postępowania. O wiele większy problem przedstawia telewizja dla dzieci w wieku przedszkolnym odznaczających się hiperaktywnością, ponieważ u nich granice między realnością a fikcją są jeszcze rozmyte.

Kilkugodzinne „maratony" telewizyjne utrzymują niestabilny, niedostatecznie skoncentrowany stan uwagi z relatywnie obniżonym uświadomieniem świata zewnętrznego. To prowadzi do pogorszenia rozwoju uwagi jako aktywnej selekcji pewnych impulsów znaczeniowych. Cierpi przede wszystkim selektywność i intensywność uwagi. Psycholodzy radzą rodzicom, aby nie pozwalali dzieciom oglądać telewizji dłużej, niż jedną, dwie godziny dziennie i aby sami byli im w tym dobrym przykładem. Po programach, które bardzo realistycznie przedstawiają przemoc lub stosunki seksualne – bez ujawnienia faktycznych następstw i skutków – rodzice powinni przedyskutować z dziećmi owe zagadnienia. Nie wolno zapominać również o tym, że szeroka i bezwzględna reklama wysokokalorycznych słodyczy i innych łakoci prowadzi do tego, że dzieci przenoszą do realnego życia niezdrowy styl odżywiania się. Istnieje cały szereg innych czynników zewnętrznych, które mogą wywołać hiperaktywność i zaburzenia zachowania u dziecka. Jeżeli dziecko zażywa pewne lekarstwa (na przykład, na astmę lub padaczkę) czy cierpi na inną chorobę (z zaburzeniami wzroku, słuchu, funkcji tarczycy itd.) albo ma problemy emocjonalne, może się zachowywać jak dziecko z zakłóceniami procesu uwagi i hiperaktywnością, ale w większości przypadków tutaj nie chodzi o stan trwały.

Jak możemy dziecku pomóc
Klasyczne leczenie hiperaktywności
Lekarze zgadzają się co do tego, że lekarstwa powinny być ostatnią, nigdy pierwszą możliwością. Tym niemniej z leczeniem hiperaktywności związane jest kilka faktów, interesujących dla każdego lekarza, psychologa lub rodzica. Za leki pierwszego rzutu w terapii dziecięcych zaburzeń uwagi z syndromem hiperkinetycznym uważane są psychostymulatory – preparaty z pobudzającym oddziaływaniem na centralny układ nerwowy. Okazało się, że hiperaktywne dzieci, w odróżnieniu od dorastającej młodzieży, pod wpływem psychostymulatorów stają się spokojniejsze.

Pozytywny efekt leczenia jest uzasadniony tym, że wspomniane leki nasilają skuteczność działania neurotransmiterów (neuroprzekaźników) i ulepszają jakość uwagi. Lekarstwem najczęściej na świecie stosowanym do terapii hiperaktywności z zaburzeniami uwagi jest Ritalin (methylphenidate hydrochloride), który stosuje się już od 50 lat. Dzieciom w wieku przedszkolnym podaje się 5 mg trzy razy dziennie, dzieciom i dorastającym nastolatkom od dziesięciu do siedemnastu lat zaleca się podawanie 10–20 mg w jednej dawce. Lekarze zagraniczni, mianowicie amerykańscy, odnotowują polepszenie w dwu trzecich przypadków. Nasi fachowcy na razie zachowują powściągliwe stanowisko, ponieważ mają z tym lekiem raczej negatywne doświadczenia. Niektóre dzieci skarżą się na zaburzenia snu, utratę apetytu, zaparcia, tiki lub bóle głowy.

Jak ograniczyć skutki zanieczyszczenia środowiska naturalnego
Obrona własna przed metalami ciężkimi

Intensywny rozwój rolnictwa prowadzony na terytorium dawnej Czechosłowacji od początku lat 50-tych spowodował całkowite zanieczyszczenie gleby, zagrożenie dla wód gruntowych, kontaminację uprawianych kultur rolniczych i obciążenie całej populacji substancjami obcego pochodzenia. Gleba jest najważniejszą ze wszystkich przestrzeni naturalnych i jej wielostronne obciążenie, przede wszystkim chemiczne, zazwyczaj pozostaje niedocenione. Również od początku lat 50-tych, kiedy zaprowadzono tak zwaną „koncepcję stalową”, ekonomia czechosłowacka orientowała się na przemysł ciężki z wielką chłonnością energetyczną. Atmosfera była zanieczyszczona, i nadal jest poważnie zanieczyszczana (bez względu na poszczególne trendy pozytywne) emisją tlenku siarki (IV), tlenku azotu i innych substancji, wytworzeniem się wysokotoksycznego smogu.

Problem ma globalny charakter. Substancje szkodliwe z gruntu, wody i powietrza przedostają się do łańcucha pokarmowego wywołując wzrost obciążenia ludności przez substancje obcego pochodzenia. Największym ryzykiem są azotany, toksyczne metale i pestycydy, których nagromadzenie jest podstawą wielu przewlekłych problemów zdrowotnych obywateli. Niestety, wielu z nas żyje w zatrutym środowisku i nadal będzie musiało tak żyć jeszcze przez jakiś czas. Zanieczyszczenie środowiska naturalnego w niektórych regionach Czech nie jest zagadnieniem wyłącznie medycznym i naukowym, lecz również społecznym i politycznym. Rozwiązanie tego problemu nie będzie łatwe i jest kwestią wielu lat. Przez to szczególnie ważna jest ochrona indywidualna przed szkodliwym działaniem metali ciężkich.

Zasadą numer jeden powinno być niepalenie i ograniczenie przebywania w zadymionym otoczeniu. Pasywne palenie wyraźnie obciąża młody organizm. Należy ograniczyć przebywanie dzieci w uczęszczanych miejscach w miastach (zwłaszcza na skrzyżowaniach, gdzie samochody czekają na zielone światło z uruchomionym silnikiem). Następnym koniecznym krokiem powinno być ułożenie jadłospisu. Przed niebezpiecznym oddziaływaniem metali ciężkich częściowo chronią wapń, cynk, włóknina i antyoksydanty. Naturalnymi antyoksydantami są: witamina C, karotenoidy (witamina A), witamina E i selen. Mieszczą się w różnorodnych pokarmach zawierających świeże warzywa i owoce, zboża gruboziarniste i wyroby z nich, bób i orzechy. Chronicznej kumulacji ołowiu wciele zapobiega dostateczna ilość wapnia w jedzeniu. Powinniśmy unikać nadmiaru białej mielonej mąki i rafinowanego cukru, gdyż te artykuły żywnościowe zakłócają równowagę mineralną i utrudniają usunięcie toksycznych metali. Im więcej jest niekontrolowanych czynników ryzyka (zanieczyszczenie środowiska), tym więcej starań należy poświęcić eliminacji faktorów, na które mamy wpływ.

Intoksykację ołowiem i innymi metalami ciężkimi, zwłaszcza rtęcią, należy leczyć środkami o działaniu chelatującym. Środek leczniczy tworzy związek chemiczny między atomem metalu ciężkiego a własną molekułą. Powstałe chelaty dobrze rozpuszczają się w wodzie i są wyprowadzane z moczem. Do innych substancji detoksykacyjnych należy witamina B1 i niektóre środki homeopatyczne, przede wszystkim nosody ołowiu i innych metali ciężkich. Nasycenie metalami ciężkimi, pestycydami albo innymi szkodliwymi pierwiastkami jest dzisiaj nieuniknione, chociażby w niskich koncentracjach. Są po prostu wszędzie, nie respektują żadnych granic.

Wyjściem jest jak najbardziej urozmaicona i różnorodna dieta.
A więc proponujemy „dziewięć zasad bezpieczniejszego odżywiania się”.

  1. Starajcie się odżywiać rozmaicie i konsumować świeże, całe i nieprzetworzone artykuły żywnościowe – na przykład, świeże surowe owoce i jarzyny, nasiona, orzechy, kiełki, miód. Jeżeli odżywiacie się jednostajnie i cały czas spożywacie poszczególne wybrane artykuły żywnościowe, narażacie się na działanie choć małych, ale stale dostarczanych, dawek szkodliwych substancji.
  2. Unikajcie spożywania artykułów żywnościowych z dodatkami chemicznymi.
  3. Żeby obniżyć zawartość metali ciężkich, musicie jarzyny dokładnie obmyć, oczyścić i odrzucić większe liście. Nie zapomnijcie odciąć części, o których z góry wiadomo, że mają podwyższoną zawartość substancji szkodliwych (u marchwi, na przykład, wierzchołek naci). Należy także obierać jabłka i marchew.
  4. Poszukujcie ekologicznie uprawianych artykułów żywnościowych.
  5. Wyeliminujcie z konsumpcji podroby, przede wszystkim nerki bydła i świń ze względu na nadzwyczaj wysoką zawartość metali ciężkich.
  6. Usuwajcie tłuszcz przed przerobem mięsa i drobiu – w taki sposób możecie obniżyć zawartość pestycydów. Usuwajcie tłuszcz z rosołu.
  7. Nie kupujcie zbyt często wyrobów konserwowanych (marynowane, solone),wędzonych, mocno opiekanych i artykułów w konserwach.
  8. Więcej niż jedna trzecia część rtęci w naszym pokarmie pochodzi z ryb morskich.Wybierajcie młode i nietłuste sztuki. Względnie niższą zawartość substancji szkodliwych mają ryby z otwartego morza, mimo wzrastającego zanieczyszczenia oceanu.
  9. Wykorzystujcie możliwość domowej uprawy jarzyn i kontrolujcie zawartość substancji azotowych także przy nawożeniu nawozami naturalnymi. Jeżeli wasza działka znajduje się w pobliżu ruchliwej ulicy, musicie sprawdzić zawartość ołowiu w glebie. To samo należy uczynić, jeżeli na waszej działce wcześniej znajdowało się wysypisko śmieci. Dowiedzcie się, czy poprzedni właściciele działki stosowali pestycydy.


Pijcie czystą wodę
Woda, po tlenie, jest najważniejszym czynnikiem do przeżycia. Codziennie słyszymy o stanie atmosfery, ale wykorzystujemy wodę z wodociągu do picia i gotowania, nawet nie wiedząc, jakie substancje chemiczne są w tej wodzie zawarte. Największe niebezpieczeństwo dla wody pitnej przedstawia wysoka zawartość fosfatów i tenzydów (pozostałości środków do prania), olejów mineralnych, rozpuszczalników, metali ciężkich i wielu innych substancji szkodliwych. Zagrożenie zdrojów wodnych jest ważnym problemem całego społeczeństwa. Już tylko niecała trzecia część naszej wody nie musi być uzdatniana przed wprowadzeniem jej do sieci wodociągowej. Ponadnormatywna zawartość azotanu 6,6 % odnotowana była w 1994 roku podczas pomiarów regularnie przeprowadzanych w Pradze, w dawnych miastach wojewódzkich iwokolicznych miejscowościach.

Przybywają nowe substancje zanieczyszczające, o wysokiej toksyczności, ale w bardzo małych ilościach. Zanieczyszczenie przemysłowe, komunalne i rolnicze wprowadziło do wody pitnej około 750 substancji chemicznych zagrażających zdrowiu. Zestarzałe technologie dostarczania wody często nie potrafią nawet odnotować obecności benzenu, chlorowanych węglowodorów czy innych substancji organicznych. Sprawdźcie jakość wody pitnej w swoim miejscu zamieszkania. Jeżeli jest niskiej jakości, bardziej opłaci się dowozić wodę do picia z dobrych źródeł w okolicy albo kupować jakościową, czasem także mineralną, wodę (zmieniać marki!). Przy czym przewagę należy przyznać napojom opakowanym w inne materiały niż PVC lub inne plastiki.

Nie kupujcie także napojów w puszkach aluminiowych. Obywatele z samodzielnym zaopatrzeniem w wodę (blisko 15% gospodarstw domowych) stanowią w porównaniu z użytkownikami wody z wodociągów znacznie bardziej ryzykowną grupę. Należy rozważyć konieczność zastosowania oczyszczającego filtru do podstawowego źródła wody.

< poprzedni następny >

żródło: Joalis info - biuletyn medycyny informacyjnej, lipiec-sierpień 2008