Ta strona używa cookies w celu świadczenia usług oraz obsługi statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej na temat cookies oraz możliwości ich wyłączenia znajdziesz w polityce prywatności.

X

Dziecko nadpobudliwe - część II


Hiperaktywność i dziedziczność


Dalszym kierunkiem badania przyczyn hiperaktywności z zakłóceniami uwagi jest czynnik dziedziczności. I jeżeli nawet do tego czasu nie został wykryty gen odpowiedzialny za to zakłócenie, badaniom w tym kierunku sprzyjają niektóre fakty. Około 40% hiperaktywnych dzieci ma jednego z rodziców (częściej to jest ojciec), który w dzieciństwie cierpiał na takie zakłócenie, oraz ponad 30% rodzeństwa z analogicznym problemem.

Uważa się, że negatywne wpływy cywilizacyjne, włącznie ze stresem i szkodliwymi substancjami przemysłowymi, pogarszają stan wielu dzieci z predyspozycją dziedziczną, u których w innych okolicznościach to zaburzenie w postaci hiperaktywności pozostałoby w stanie uśpienia i nie musiałoby się w ogóle ujawnić. Niektórzy uczeni wskazują na następujące czynniki, które mogą wywierać wpływ na powstawanie hiperaktywności u dzieci. Chodzi na przykład o palenie tytoniu i picie alkoholu podczas ciąży, przedwczesny poród lub obciążenia podczas porodu. Szereg dokładnych, poważnych badań naukowych nie potwierdziło jednak zależności hiperaktywności z zakłóceniem uwagi i obciążeń podczas ciąży lub podczas porodu. Na odwrót, nową nadzieje na możliwość skutecznego leczenia dzieci hiperaktywnych stwarza ustalenie zależności pomiędzy zakłóceniami uwagi a chronicznym zatruciem ołowiem bądź alergią na pokarmy.

Hiperaktywność a zatrucie ołowiem.

Wiadomo, że szkodliwe substancje, którymi oddychamy lub które spożywamy z pokarmami, szkodzą naszemu zdrowiu. W tym zbyt naruszonym otaczającym nas środowisku, szczególnie w Pradze, w okolicach Ostrawy i w Podkrusznogórskim obwodzie (północne Czechy) istnieje budzący niepokój nadmiar metali ciężkich. Ciężkie metale z powietrza, wody i gleby dostają się do łańcucha pokarmowego, a w jego ramach – do ludzkiego ciała, gdzie obciążają system odpornościowy i powodują niezliczone odchylenia zdrowotne. Zanim toksyczne metale dostaną się do jądra komórki, mogą jeszcze uszkodzić mechanizmy naprawcze komórki i spowodować mutacje. To oznacza, że nie tylko będzie uszkodzony fundusz genów populacji, ale także zaistnieje podwyższone ryzyko powstania nowotworów złośliwych. Do takich źle oddziałujących metali ciężkich oprócz ołowiu należą także chrom, rtęć, nikiel, arsen, kadm.

Ołów to bardzo trujący pierwiastek, nawet w dawkach około 1 miligrama dziennie. Ołów łatwo przenika przez membrany komórek ludzkiego ciała, po czym gromadzi się w kościach, w wątrobie i śledzionie. Jak dostanie się do krwi, powoduje zanik czerwonych krwinek. Główny dostawca tlenu – hemoglobina – przestaje wykonywać swoją funkcję, a mięsień sercowy otrzymuje mniej tlenu. Gromadzenie ołowiu w kościach i śledzionie może wywołać zakłócenia w produkcji krwi w szpiku kostnym, zakłócenia odporności, leukemię i inne odmiany nowotworów.
Podstawowymi źródłami ołowiu są niektóre barwniki, rurociągi, spaliny samochodowe, przemysłowe zanieczyszczenia atmosfery i dym papierosowy. Jeden papieros zawiera aż 1 mg ołowiu. Wdychany ołów jest bardziej niebezpieczny niż ten, który dostaje się do ciała poprzez system pokarmowy. Zatruciami ołowiem są zagrożeni przede wszystkim mieszkańcy dużych miast, hutnicy, osoby pracujące przy lutowaniu, mechanicy samochodowi, malarze i drukarze. Bardzo zagrożoną grupą są także dzieci. Dzieci bawiące się na ulicy narażone są na wdychanie spalin samochodowych, wystawiają siebie na oddziaływanie toksycznych produktów. I jeżeli chodzi tu o zjawiska częste i regularne, może dojść do chronicznego zatrucia ołowiem. Została udowodniona zależność pomiędzy hiperaktywnością a zwiększoną zawartością ołowiu w krwi.

Na toksyczny wpływ ołowiu najbardziej narażone są komórki nerwowe dziecka. Zatrucie ołowiem przejawia się poprzez nerwowość, zmęczenie, apatyczność, niekiedy może doprowadzić do hiperaktywności lub spowolnienia rozwoju mentalnego. Wyjątkiem nie są także uszkodzenia nerwów obwodowych. Ołów także powoduje osłabienie odporności, tym samym otwiera drogę częstym katarom i infekcjom. Ołów blokuje oddziaływanie ważnych pierwiastków rozproszonych, przede wszystkim żelaza, cynku i miedzi. Poważne zatrucie ołowiem może spowodować uszkodzenie wątroby, nerek, a nawet śmierć. Podobne niebezpieczne zatrucia ołowiem i innymi ciężkimi metalami, zwłaszcza rtęcią, leczy się środkami o działaniu chelatującym. Środek lekarski tworzy związek chemiczny między atomem ciężkiego metalu a własną molekułą. Powstałe chelaty dobrze się rozpuszczają w wodzie i są wyprowadzane z moczem. Rtęć także nadwyręża zdrowie i jest kilkakrotnie bardziej toksyczna niż ołów.

Podstawowym źródłem rtęci są większe i starsze ryby morskie, pestycydy, fungicydy (odczynniki powstrzymujące pleśnienie nasion) a także produkty powstające podczas spalania węgla. Nie należy zapominać o rtęci w termometrach i w naszych plombach w zębach. Przecież każdy z nas ma w ustach amalgamat – stop rtęci z kilkoma metalami (sód, cynk, potas, cyna, złoto, srebro). Na temat wypełnień amalgamatowych w zębach nie ustają dyskusje lekarskie; w większości państw materiały dentystyczne zawierające rtęć są zakazane. To zależy od decyzji każdego pacjenta, żeby żądał zastosowania u niego plomby z innego niż amalgamat, materiału. Na szczęście rtęć gromadzi się w ciele w mniejszej ilości niż ołów i łatwiej jest wyprowadzana. Dobrze spisała się dieta z dostateczną ilością selenu.

Następnymi obrońcami przeciwko rtęci są antyoksydanty i lecytyna. Chroniczne zatrucie małymi dawkami ołowiu lub rtęci zwiększa ryzyko objawów zakłócenia uwagi z hiperaktywnością u dzieci. Jeżeli ilość rtęci w organizmie przekroczy dopuszczalną granicę, to spowoduje zaburzenia systemu nerwowego (na przykład sparaliżowanie) i zatrzymanie pracy nerek. Leczenie jest podobne jak przy zatruciu ołowiem. Bardzo niebezpieczny pierwiastek to kadm, trucizna komórkowa, której stale przybywa wokół nas – z powietrza, w wodzie pitnej, w najbardziej niezbędnych artykułach, w barwnikach, nawozach i artykułach żywnościowych. Gromadzi się przede wszystkim w wątrobie zwierząt. Kadm pojawia się także w dymie papierosów i w spalinach samochodowych, dlatego że jest dodawany do olejów motorowych i benzyny. Przemysłowe zanieczyszczenie atmosfery jest następnym źródłem kadmu.

Kadm wchodzi w skład nawozów fosforowych, dlatego zatruwa on także rośliny. Następną przyczyną powolnego zatrucia kadmem jest używanie starego emaliowanego naczynia, dlatego że dawniej kadmu używano do pokrywania emalią. Kadm osiada przede wszystkim w nerkach i naczyniach, w tym mózgowych, i może u dzieci wywoływać zakłócenia uwagi i pamięci, zmęczenie, problemy w nauce. Chrom w sześciowartościowej lub dwuwartościowej formie także przyczynia się do zanieczyszczenia otaczającego środowiska, w formie trójwartościowej ten biogenny pierwiastek metali staje się nieodłączną częścią żywności. Dlatego że objętość „pożytecznego” chromu stale zmniejsza się, wzrasta przeładowanie organizmu chromem niebezpiecznym dla zdrowia. Przyczynąjest spalanie twardych paliw i węgla, które mogą zawierać nawet 60 mg/kg chromu. Największa koncentracja chromu jest w płucach, wątrobie, nerkach i śledzionie. W płucach gromadzi się najwięcej chromu na skutek zanieczyszczonej atmosfery i palenia tytoniu. Co dotyczy arsenu, jak tylko jego ilość w organizmie przekroczy dopuszczalną granicę, zwiększa się ryzyko uszkodzenia mózgu, powstania białaczki lub raka krtani.

Chroniczne oddziaływanie metali ciężkich na organizm dziecka, nawet w małych dawkach, może mieć decydujący wpływ na rozwój i przejawy hiperaktywności u wielu dzieci z dziedziczną lub inną predyspozycją, u których przy innych okolicznościach defekt hiperaktywności pozostałby w stanie nieujawnionym.

Nadpobudliwość i alergia na pokarm

W ciągu ostatnich dziesięcioleci powstał cały szereg prac naukowych, które starają się sprawdzić wpływ alergii pokarmowej na powstanie niektórych bardzo popularnych stanów chorobliwych. Ukazano, że nasze codzienne artykuły żywnościowe, przede wszystkim mleko, mąka pszenna, jaja lub drożdże mogą wywołać powikłania zdrowotne: niepokój, rozdrażnienie, rozkojarzenie, zmęczenie, bóle głowy, biegunkę lub zatwardzenie, choroby skórne, a nawet stany depresji i lęku. Badania alergologiczne ukazały, że dwie trzecie reakcji alergicznych wywołane są przez mleko, jaja, orzeszki arachidowe, mąkę pszenną, artykuły sojowe, kurczęta, drożdże, ryby, kukurydzę i pomarańcze.

U małych dzieci najczęściej alergię wywołują jaja i mleko. Także barwniki pokarmowe i konserwanty podtrzymują reakcje alergiczne u dzieci i bardzo często są przyczynami pogorszenia uwagi z objawami hiperaktywności. Już przed kilkoma dziesięcioleciami wykryto zależność pomiędzy składem pokarmówa objawami hiperaktywności. To, co dziecko je, wywiera wpływ na biochemiczne procesy w jego ciele, z mózgiem włącznie, a ma wpływ także na zachowanie. Pierwsze potwierdzone badania dotyczyły zależności między hiperaktywnością zachowania a zapotrzebowaniem na proste cukry. Dopiero w ostatnich latach zostało potwierdzone, że na chemiczną równowagę w ciele nie tyle wpływa zbytnia ilość cukrów, ale przede wszystkim alergia pokarmowa na pewne komponenty potraw –dodatki konserwujące, sztuczne barwniki, syntetyczne substancje słodzące, zapachowe domieszki, salicylaty itd.

Dlatego dieta z ograniczeniem lub wyłączeniem tych niepożądanych substancjibyła zaproponowana jako podstawowe postępowanie lecznicze, które miało pozytywny wynik u większości hiperaktywnych dzieci.
Jeżeli po takiej diecie, której dziecko będzie przestrzegać co, objawy znikną lub wyraźnie się zmniejszą, oznaczać to będzie, że chodziło o hiperaktywność jako skutek alergii. Części składowe pokarmu wywołujące alergię włącza się z powrotem do jadłospisu stopniowo, nigdy naraz. Do tego tematu powrócimy w rozdziale poświęconym leczeniu. Duży wpływ na szerzenie się alergii pokarmowejw populacji dzieci ma szybkie odstawianie niemowląt od piersi i podawanie zastępczego mlecznego pokarmu w okresie niemowlęctwa.

Kiedy możemy podejrzewać alergię pokarmową?
O możliwości alergii pokarmowej możemy myśleć zawsze, gdy:
• minimalnie trzykrotnie wystąpi reakcja nietolerancji konkretnego rodzaju pokarmu;
• występuje szybka reakcja na substancje, które dzieci wdychają, na przykład kurz, pyłek, sierść zwierzęcą;
• alergiczne trudności lub reakcja nietolerancji konkretnych pokarmów objawiają się lub objawiały w rodzinie;
• przeżywa się chroniczne trudności żołądkowe: wzdęcia, drgawki żołądkowe, biegunki lub zatwardzenia;
• objawiają się niezwykłe reakcje nietolerancji pewnych zapachów: perfum, spalin samochodowych, środków czystości, nowych wyrobów lub świeżo wypolerowanych przedmiotów;
• występują zakłócenia uwagi, impulsywność, nadpobudliwość;
• występuje więcej różnorodnych współczesnych symptomów i trudności bez możliwości znalezienia satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie o przyczynę ich powstania w postaci diagnozy choroby somatycznej lub przewlekłego psychologicznego stresu.

Ostatnia grupa objawów alergii pokarmowej na pewno zdziwiła czytelników. Naprawdę, wiele ludzi, którym była postawiona diagnoza alergia pokarmowa, cierpi na cały szereg innych objawów: zmęczenie, bóle głowy, bóle w plecach, depresja, stany trwogi (lęku), rozstroje żołądkowe. Najnowsze wiadomości o wpływie pokarmowej alergii na powstanie całego szeregu schorzeń świadczy o tym, że ta alergia ma szerszy zakres niż się sądziło, i jest w stanie dosko nale wpłynąć na stan zdrowia jak człowieka dojrzałego, tak też dziecka.

Szereg specjalistów jest przekonanych, że pokarmy wywierają wpływ na przebieg całego szeregu schorzeń, czyli byłoby udowodnione istnienie alergicznej reakcji na nie w klasycznym słowa znaczeniu. Przecież alergia jest widocznym wierzchołkiem góry lodowej, skomplikowanego problemu wpływu odżywiania się i stanu jelit na zdrowie człowieka. U dzieci częstym objawem zakłócenia tych stosunków jest hiperaktywność.

Klasyczna naukowa medycyna na pytanie, dlaczego tak jest, jak na razie odpowiedzi nie ma. Reakcję na ten lub inny alergen trudno jest wykryć, dlatego że się ujawnia po 48 i więcej godzinach. Na szczęście przy pomocy badań EAV możemy sprecyzować, o jaki alergen chodzi. Wwyniku badań można określić także substancje trujące, z którymi pacjent się najczęściej styka, niech byłby to ołów, rtęć lub inne substancje chemiczne czy materiały toksyczne używane na przykład w gospodarce domowej.

Znaczne rozszerzenie zakłóceń alergicznych i stanów chorobliwych, włącznie z hiperaktywnością u dzieci, zostało poprzedzone pogorszeniem jakości tak wewnętrznego, jak i zewnętrznego środowiska. Kiedy mówimy o wewnętrznym środowisku ekologicznym człowieka, należy podkreślić, że cienkie i grube jelita odgrywają kluczowe znaczenie dla jakości i zrównoważenia tego środowiska.

W latach czterdziestych i pięćdziesiątych, na początku ery antybiotyków w medycynie praktycznej, lekarze byli w stanie euforii. Wydawać się mogło, że niedługo naświecie będą zniszczone prawie wszystkie choroby: przy pomocy nowych i wciąż nowych antybiotyków wystarczy wytępić odpowiednie chorobotwórcze mikroorganizmy jeden po drugim. Bezsprzecznie, antybiotykom zawdzięczamy tysiące uratowanych żywotów. Ale kiedy chodzi o niegroźne schorzenia, dość często przynoszą więcej szkody niż korzyści.

Dlaczego tak się dzieje?
Wewnątrz naszych jelit działają – podobnie jak w ramach całego organizmu – podobne regularności, jak w systemach ekologicznych naszej planety. Świat mikroorganizmów jest tak samo złożony, jak na przykład tropikalny deszczowy pralas. Każdy organizm posiada w przyrodzie swoje miejsce i jest połączony z pozostałymi zwartym krążeniem, za którym kryje się łańcuch pokarmowy. Wszystkożerne wytrzebiają zwierzęta i pasą się na trawie, wirusy atakują i likwidują bakterie i „pasą się” na pleśniach.

Rolnicy używają do ochrony uprawnych roślin przed owadami i innymi szkodnikami agresywne substancje chemiczne, pestycydy. Skutkiem jednak bywa, że giną także niektóre inne zwierzęta. Obecnie przy używaniu antybiotyków (czy cytostatyków) o szerokim zasięgu, są bez różnicy, ogólnym frontem ogarnięte są także potrzebne drobnoustroje, które są wprost niezbędne dla szeregu naszych ważnych funkcji życiowych. W ten sposób narusza się kruchą równowagę wewnątrz organizmu, a jednym z najbardziej ważnych objawów są stany dysbioz jelitowych, kiedy po zniszczeniu pewnych rodzajów drobnoustrojów lawinowo i niekontrolowanie rozmnażają się ich „przyrodni nieprzyjaciele”, tak zwane drobnoustroje oportunistyczne.

Są one w naszym organizmie obecne praktycznie zawsze i mogą wywołać chorobę. Przy naruszonej symbiozie (dysbiozie) naszego świata wewnętrznego dopiero stają się naprawdę niebezpieczne. To w pierwszej kolejności są pleśnie i pierwotniaki. Niekiedy dochodzi także do niebezpiecznego nadmiernego rozmnożenia się organizmów
chorobotwórczych, na przykład streptokoków. Nieracjonalne używanie antybiotyków nie jest jedyną przyczyną dysbiozy jelitowej. Następnymi przyczynami tego zakłócenia mogą być: promieniowanie jonizujące, używanie kortykoidów, preparatów hormonalnych, cytostatyków, niezdrowe jedzenie zawierające dużą ilość sztucznych agresywnych dodatków, również metale i długotrwały stres.

W przebiegu dysbiozy dochodzi do zapalenia śluzówki jelitowej oraz intensywnego wytwarzania endotoksynów, które bardzo obciążają wątrobę. Uszkodzona ścianka jelit przestaje pełnić swoją funkcję bariery, czego skutkiem jest zwiększenie wchłaniania mikro- i makromolekuł, włącznie z alergenami i innymi obcymi substancjami w diecie. Te roznoszone są wraz z krwią i mogą działać nawet w bardzo oddalonych miejscach organizmu, na przykład, w mózgu. Wten sposób dysbioza jelitowa sprzyja i utrzymuje ciągłe chroniczne podrażnienie struktur mózgowych dziecka alergenami, czego skutkiem może być zakłócenie uwagi i przejawy nadpobudliwości.

< poprzedni następny >

 

źródło: Joalisinfo - biuletyn medycyny informacyjnej, maj-czerwiec 2008